sobota, 11 maja 2013



Bardzo mile spędzony czas chillout'ując za Wrocławiem. Zaskakujący incydent w tramwaju, który sprawił, że nie mogę przestać się uśmiechać. Najczęściej jest tak, że to własnie przypadek decyduje o wszystkim. Co by było gdyby stało się inaczej? Zawsze ta sama, niekończąca się myśl. Czekają mnie dzisiaj refleksje po filmie, jak zwykle. Nie mogę się doczekać, aż wreszcie oderwę się od rzeczywistości. Tak, zdecydowanie uwielbiam chodzić do kina. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz