Z jednego końca na drugi
Już nie raz starałam się powrócić do spraw sprzed 3 lat i zacząć porównywać je do teraźniejszych. To wręcz wiadome, że żyjąc w tak szybkim tempie, wszystko nabrało innych barw i znaczeń.
Już nie patrzę tak samo na twarze poszczególnych osób, jak kiedyś.
Mój tok myślenia diametralnie się zmienił.
Teraz mam kompletnie inne priorytety, wartości i marzenia.
Ale to raczej oczywiste.
Ponownie zrobiło się spokojnie, szaro i neutralnie.
Nadal momenty, gdzie jestem sama ze sobą, mogą doprowadzić do powrotu tych myśli.
Ale nie muszą.
Bierzmowanie już mam z głowy. Teraz tylko dopiąć swego i wywalczyć ten przeklęty czerwony pasek.
I trzymać kciuki, żeby dostać się chociaż do 5.
Ale co tu pisać o sprawach szkolnych - w końcu mamy upragnioną majówkę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz