poniedziałek, 8 lipca 2013
Wrzucam kilka zdjęć ze wczoraj - pierwsze by Krzysiu (mój kochany brat), następne by Gośka (bff), a ostatnie Gosia we własnej osobie! Zawsze jak planujemy zdjęcia to wychodzi to tak, że zanim się zwleczemy z łózka i ogarniemy to później nawet nam się nie chce myśleć o wyjściu na dwór. Akurat tak się składa, że dzisiaj ją odwiedzam w jej kochanej wsi! Muszę przez to wykluczyć z "tradycji" dodatkowych 2 kilogramów przywiezionych od niej. Jak to bywa z reszta po nocowaniach u przyjaciółek. Teraz będzie troszkę inaczej :) Założyłam swój dziennik. Mam nadzieję, że będę go prowadzić systematycznie i to faktycznie pomoże mi żyć w porządku (co swoją drogą bardzo by mi pomogło). Skończę wreszcie z narzekaniem, że nie nadążam za podstawowym ogarnianiem planów na dany dzień. Uśmiech nie znika z mojej twarzy, ćwiczę cierpliwość jak tylko się da i rozgraniczam czas na wszystko. Nareszcie jest tak jak powinno być!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz