Kameralnie świętowanie 16 urodzin - to lubię!
Wczoraj przeżyłam jeden z fajniejszych dni oznakowanych etykietką 'urodziny'. Naprawdę nie spodziewałam się aż tak dużej dawki euforii z mojej strony. Najbliżsi postarali się abym zapamiętała ten dzień, złożyli mi piękne życzenia i obdarowali genialnymi upominkami. Dziękuję!
Pierwsza połowa dnia spędzona była z rodzinką - poszłyśmy z mamą na pizzę i do starbucksa :) Potem wyskoczenie na plenerowe posiedzenie z Honey i Martą nad pilczycki staw. Dawno tak się nie śmiałam!
Na "odpoczynek" ogarnęłyśmy wypad na rynek. Udany, baaardzo udany dzień!
Ale to o dziwo nie wszystko! Dzisiaj lecimy do klubu żeby trochę się rozerwać.
Legalnie udało mi się wywalczyć to wyjście, po wielu trudach i mękach - w końcu się udało!
Jestem przeszczęśliwa
*
W planach na dzisiejszy dzień mam wypad na siłownię (trzeba spalić wczorajsze "niewinne" dodatkowe kalorie) i na zakupy! Mam nadzieję, że na tych ogromnych wyprzedażach doszukam się czegoś ciekawego, a jak sieciówki zawiodą, zostaje mi mój ulubiony lumpeks. Oby do wieczora!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz