czwartek, 13 czerwca 2013

Uświadomiłam sobie, że wszystko co słabe przemija. Zawsze jednak można mieć nadzieję.
Jednak intuicja nigdy nie zawodzi. Potrafi cichym głosem regularnie wołać o zaakceptowanie prawdy.
Przypominam sobie moje chore usprawiedliwienia, poświecenia i troski.
Wieczorne smutki i żale.
To było słabe, bardzo słabe.
Tylko właściwie dlaczego to robiłam? Bo naiwnie wierzyłam w lepsze jutro, nie poddawałam się.
Wyobraźnia zmieniała rzeczywistość, gdy zamknęłam oczy żyłam tak jak bym chciała.
Wszystko idealnie zaplanowane.
6.50 - godzina pełna zwątpień, wtedy kończyła się cała euforia sprzed wieczoru
 Zaczynał się kolejny przykry dzień

I co teraz mogę powiedzieć? 
Jest dobrze, dążę do tego, by móc śmiało odpowiedzieć ' jest doskonale', gdy ktoś spyta się
' Co tam?'

Błahe, pospolite i zwyczajne.
Jednak najprostsze słowa mają swoją głębię. Trzeba tylko umieć do niej dotrzeć.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz