sobota, 1 czerwca 2013


Dzień rozpoczął się jak najbardziej pozytywnie, po mimo tej okropnej pogody. Patrząc na kalendarz, zaczęłam rozmyślać, że bardzo szybko zleciał ten rok szkolny. Jeszcze dobrze pamiętam jak we wrześniu każdy obiecywał sobie solidną pracę i naukę do egzaminów. W moim przypadku skończyło się tak, że repetytoria otworzyłam na początku kwietnia, co generalnie nie było takim złym pomysłem. Więcej udało mi się zapamiętać, mimo że wciąż nie mam bladego pojęcia, czy wyniki będą wystarczająco zadowalające. Jestem dobrej myśli :)
Zaczęłam totalnie odmieniać styl mojej części pokoju. Jasne kolory, kwiaty i porządek - chyba już najwyższy czas odnaleźć się w jednolitym biegu. Zrobiłam również selekcję w mojej szafie i  chyba niedługo będę musiała odświeżyć moje konto na allegro. Obiecałam sobie również obejrzeć masę filmów, moja lista ' do obejrzenia' już powoli się skraca, a ja nie mogę oderwać wzroku od monitora. Przysiadam rano przy waniliowej herbacie i stawiam przed sobą wyzwania na nowy dzień. Lenistwo (którego z całego serca nienawidzę) często sprawia, że nie jestem w stanie wypełnić tak prostych zadań, takich jak posprzątanie czy przeczytanie kolejnego rozdziału w książce. Muszę się bardziej zdeterminować, bo dłużej tak nie pociągnę. Zbliżają się wakacje, za dwa tygodnie wystawienie ocen, a ja nie robię kompletnie nic.
Obchodzą mnie tylko przyjaciele i chwile w których zapominam o wszystkim co negatywne.
Chyba czas najwyższy zrobić coś dla siebie. Jakby to powiedziała Ewa - oświecony egoizm?






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz