poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Kiedy jest zbyt dobrze, to zazwyczaj coś musi się spieprzyć. Fakt, że nieszczęścia chodzą parami jest całkowicie prawdziwy. Jednak cieszę się, że nie umiem odpuszczać. Niektóre sprawy wymagają wręcz natychmiastowej interwencji. Za bardzo mi zależy na tym, żeby było dobrze.
Jutro wreszcie zdjęcia! Nie mogę się doczekać :) Dzisiaj z kolei mały shoot z Honoratem. Dawno tak dobrze nie spędziłam czasu. Ostatni dzien i zaczynamy ostry zapieprz. Kiedyś trzeba się zabrać za te repetytoria. Oby tylko się udało i wysiłek nie poszedł na marne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz