sobota, 2 marca 2013




Po raz czwarty podejmuję się próby założenia nowego bloga. W pierwszym panował za duży bałagan, cechowała go dziecinność i lekkomyślność. Drugi nie był nigdzie udostępniony, wolałam skryć się z myślami, o których nikt nie miał się dowiedzieć. Trzeci miał być prowadzony regularnie i w porządku. Szczerze mówiąc trudno mi było znaleźć na to czas i porzuciłam go kompletnie zapominając o jego istnieniu. Teraz przysiadłam i postanowiłam wprowadzić pewne ogarnięcie w tym wszystkim. Brakowało mi pisania w dziwny sposób i wrzucania zdjęć w nieograniczonych ilościach. Potrzeba mi widocznie miejsca gdzie mogę dodać coś od siebie, gdzie zrobię co chcę i w wybrany przeze mnie sposób. Presja szkoły i egzaminów powoduje pewien rodzaj przytłoczenia się nadmiarem spraw (nie do końca) ważnymi.




Strasznie wkręciłam się w instagram - klik
Teraz siedzę sobie i w spokoju słucham The xx - intro (10 hours). Nie ma w domu brata, jest więc cisza i spokój. Tak bardzo to lubię! Dodatkiem do tego pięknego dnia jest cudowna pogoda, która wręcz wymusza na mnie wyjście na dwór. Nie obejdzie się dzisiaj bez odwiedzenia świdnickiej i okolic rynku. Obowiązkowo trzeba wpaść na kawę!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz